"Pięćdziesiąt twarzy Greya", "Ciemniejsza strona Greya", "Nowe oblicze Greya". Wszystkie te książki zostały napisane spod pióra E. L. James. Po przeczytaniu całej serii, ciągle czuję niedosyt i mam nadzieję na ciąg dalszy.
Ta trylogia opowiada o znajomości Christiana Greya i Any Steel. W przedziwny sposób obrazuje ich związek i przeciwności losu, które i tak nie osłabiły ich związku, a nawet zbliżyły bardziej do siebie. Bardzo dobrze ukazuje pragnienia, bądź fantazję wielu osób. Fantazję, z których często nie zdajemy sobie sprawy, ale znajdują się one w naszej podświadomości. Pokazuje nam seksualność kobiet i mężczyzn, a także odmienne "style" sposobu uprawiania miłości. Łączy ze sobą odrobinę dramatu, romansu i komedii. Czytając ją wiele razy miałam okazję do łez czy śmiechu. Nastawia bardzo pozytywnie, ale po przeczytaniu jej można odczuwać wstręt do innych utworów a'la fifty shades like... Bez problemu można nazwać to erotyką, nie "ksiażeczką porno".
Nie sądzę abym była w stanie powiedzieć, że to powieść dla kur domowych, gdyż dzięki niej zmieniłam stosunek do bardzo wielu zjawisk i rzeczy. Moje zdanie na wiele różnych tematów, zmieniło się, jako jeden przykład mogę podać chociażby związek i miłość dwojga ludzi.
Zajmuje ona pierwsze miejsce na mojej liście.
Mam nadzieję, że Warkoczyk też wypowie się na ten temat.
Dziękuję,
Pattison
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz