Hej :)
Dzisiaj podzielę się z Wami odczuciami po przeczytaniu książki pt" Zapach kobiety".
Sam tytuł nakierowywał mnie na tematykę utworu, jednak odkrywając fabułę tej książki, zdałam sobie sprawę, że nie jest to typowy erotyk. Owszem zawiera ona treści o zabarwieniu seksualnym, aczkolwiek bardziej pokazuje ówczesne problemy dorosłych. Brak zaufania i chciwość. Przeciwstawienia losu i jego zagadki. Główna bohaterka Susan Carrington, niewyobrażalnie bogata dziedziczka spadku szuka mężczyzny swojego życia, jednak jak to bywa, trafia na samych chciwych i bezdusznych facetów. Przypadek sprawił, że poznała bardzo znanego w mieście terapeutę Davida. Od pierwszej chwili oboje poczuli tą chemię między nimi. Zmęczeni życiowymi porażkami, chcieli spróbować, jak smakuje seks bez zobowiązań. W każdą środę, w hotelu, spotykali się, by zatracać się w pożądaniu i fantazjach, urozmaicających ich "życie seksualne". Jednak, czy takie zbliżenie intymne nie pociągnie za sobą, kiełkującego uczucia ? Czy ich relacja nie stanie się bliższa ? Sięgnijcie po książkę, bo naprawdę warto :)
Cóż, z mojej strony, powiem Wam, że ta książka mnie urzekła. Poprzez sposób, w jaki autorka pisała, rozumiałam odczucia ich obojgu. Roztargnionej Susan, poszukującej miłości, pośród milionów nie znanych jej mężczyzn, oraz David, który chce się ustatkować i znaleźć tą jedyną. Fakt, faktem, może się to wydawać banalnym romansidłem, aczkolwiek ta książka ma w sobie coś takiego, iż nie można się jej oprzeć. Kiedy ją czytałam, zawsze byłam ciekawa, co będzie dalej. Końcówka mnie nie zaszokowała, ale naprawdę przyjemnie i lekko się czytało tę książkę. Polecam serdecznie, tak na odskocznie od tego co opisywałam wcześniej.
Dziękuję Wam wszystkim bardzo, za odwiedzanie i czytanie tego bloga :)
Warkoczyk :)
środa, 19 czerwca 2013
piątek, 14 czerwca 2013
Ujarzmić Bestię.
Hej :)
Tak jak obiecałam chcę się z Wami podzielić przemyśleniami o tej książce. :)
Na początek powiem, że fabuła tej powieści może wydawać się bardzo kontrowersyjna. Otóż życie 14-letniej Sar Clark ( głównej bohaterki) zmienia się diametralnie, odkąd zostaje uwiedziona przez swojego nauczyciela Daniela Carra. Daniel wprowadza ją w erotyczny świat, pokazuje jak czerpać z tego radość, oraz uczy masturbować, by mogła zaspokoić się w chwilach gdy jego nie będzie przy niej. Tym sposobem zaczyna się ich romans, połączenie dwóch dusz i ciał, które tworzą potężną dwu grzbietową bestię. Z czasem jednak ich związek zaczyna być dla nich destrukcyjny. Pewnego dnia żona Carra odkryła jego romans i przeprowadza się wraz z rodziną do innego miasta. Porzucona nastolatka stara się wypełnić pustkę po stracie "ukochanego" stosunkami z tuzinami innych mężczyzn, jednak miejsce w sercu zajmuje nieszczęsny Daniel Carr. Osiem lat później Daniel wraca do miasta. Jak potoczy się dalsza relacja Sary i Daniela ? Czy ktoś na tym ucierpi ? Jak zmieni się ich życie ? Sięgnijcie po książkę, bo warto, mimo tego, że zawiera wiele wulgaryzmów, to w jakiś sposób działa na psychikę człowieka. Osobiście powiem, że jak byłam sceptycznie nastawiona z początku, to potem moje nastawienie diametralnie się zmieniło. Wczułam się w rolę tej kilkunastoletniej dziewczyny, która przedwcześnie doświadczyła rozkoszy dorosłości, i przez to wszystko zatraciła się w sile tych wrażeń. Mimo tego, iż nie rozumiałam jej dalszego postępowania w niektórych momentach, urzekło mnie to, że ukazana tam była prawdziwa przyjaźń mimo wszystko. Teraz takich ludzi tylko ze świeczką szukać...
Dziękuję wszystkim czytelnikom za odwiedzanie tego bloga :)
Pozdrawiam, Warkoczyk ! :D
Tak jak obiecałam chcę się z Wami podzielić przemyśleniami o tej książce. :)
Na początek powiem, że fabuła tej powieści może wydawać się bardzo kontrowersyjna. Otóż życie 14-letniej Sar Clark ( głównej bohaterki) zmienia się diametralnie, odkąd zostaje uwiedziona przez swojego nauczyciela Daniela Carra. Daniel wprowadza ją w erotyczny świat, pokazuje jak czerpać z tego radość, oraz uczy masturbować, by mogła zaspokoić się w chwilach gdy jego nie będzie przy niej. Tym sposobem zaczyna się ich romans, połączenie dwóch dusz i ciał, które tworzą potężną dwu grzbietową bestię. Z czasem jednak ich związek zaczyna być dla nich destrukcyjny. Pewnego dnia żona Carra odkryła jego romans i przeprowadza się wraz z rodziną do innego miasta. Porzucona nastolatka stara się wypełnić pustkę po stracie "ukochanego" stosunkami z tuzinami innych mężczyzn, jednak miejsce w sercu zajmuje nieszczęsny Daniel Carr. Osiem lat później Daniel wraca do miasta. Jak potoczy się dalsza relacja Sary i Daniela ? Czy ktoś na tym ucierpi ? Jak zmieni się ich życie ? Sięgnijcie po książkę, bo warto, mimo tego, że zawiera wiele wulgaryzmów, to w jakiś sposób działa na psychikę człowieka. Osobiście powiem, że jak byłam sceptycznie nastawiona z początku, to potem moje nastawienie diametralnie się zmieniło. Wczułam się w rolę tej kilkunastoletniej dziewczyny, która przedwcześnie doświadczyła rozkoszy dorosłości, i przez to wszystko zatraciła się w sile tych wrażeń. Mimo tego, iż nie rozumiałam jej dalszego postępowania w niektórych momentach, urzekło mnie to, że ukazana tam była prawdziwa przyjaźń mimo wszystko. Teraz takich ludzi tylko ze świeczką szukać...
Dziękuję wszystkim czytelnikom za odwiedzanie tego bloga :)
Pozdrawiam, Warkoczyk ! :D
środa, 12 czerwca 2013
Jeśli zostanę
Witam wszystkich po tak długiej nieobecności, ale jako że nie miałam większej ochoty na czytanie książek, a w moim przypadku jest to bardzo, ale to bardzo dziwne. Trochę odeszłam od naszej "normalnej" tematyki. Zaczęłam czytać książkę, która ogromnie mnie wzruszyła i wręcz zmusiła do łez.
"Jeśli zostanę" to pełna refleksji powieść o życiu, jego przeciwnościach i śmierci. Jak na razie opis może nie zachęca, ale naprawdę polecam.
Mia, to pełna życia wiolonczelistka, która ma szansę dostać się na sławetny Juliard. Jej chłopak, także jest muzykiem, gra na gitarze w punkowym zespole. Czy to zwykła historia nastoletniej miłości? Nie wydaje mi się. Moim odczuciem jest to, że ich miłość to nie typowa sielanka nastolatków i gdy tylko wydarzy się coś złego, oni już nie będą razem. Ale wracając do książki, w ich rodzinnym mieście zaczął padać śnieg, więc wszyscy dostali wolne z tego powodu, po pewnym czasie stwierdzili, że pojadą odwiedzić znajomych, a później rodziców ojca Mii. Niestety w czasie tej podróży dochodzi do wypadku. Rodzice dziewczyny giną na miejscu, a ona wraz z młodszym bratem są w stanie krytycznym. Wtedy zauważa coś dziwnego. Nie patrzy ona na to wydarzenie swoimi oczami, widzi swoje ciało, nie znajduje się w nim. Tkwi tak jakby w stanie zawieszenia, nie umiem inaczej tego nazwać. Ląduje w szpitalu, od razu kładą ją na stół operacyjny. Wszystko jak na razie jest dobrze, ale dalej nie wiadomo czy przeżyje. W tym czasie cała rodzina Mii, gromadzi się w szpitalu i czeka. Wiolonczelistka na wszystko patrzy z "tamtej" strony. Po jakimś czasie dowiaduje się, że jej malutki braciszek umiera. Jest zdecydowana zrobić to samo, ale coś ją powstrzymuje. Dowiecie się co, jak przeczytacie moją kochaną opowieść.
Jestem w stanie dać wam jeden fragment, który mnie wzruszył jak nic innego. Prawdopodobnie dlatego, że sama mam bardzo bliskie stosunki ze swoim dziadkiem.
"Dziadek nie wyciera twarzy, nie wydmuchuje nosa. Pozwala płynąć łzom, gdzie chcą. A kiedy studnia rozpaczy wysycha, podchodzi i całuje mnie w czoło.
Wygląda jakby zamierzał odejść, ale potem nachyla się nad łóżkiem, przekręca twarz, tak by znalazła się na poziome mojego ucha i szepcze.
- To w porządku - mówi - jeśli zechcesz odejść. Wszyscy pragną byś została. Ja też tego chcę, bardziej niż cokolwiek w życiu. - głos załamuje mu się z emocji. Urywa, odkasłuje, nabiera oddechu i mówi dalej. - Ale to moje życzenie i możesz się ze mną nie zgadzać. Więc chciałem powiedzieć, że zrozumiem, jeżeli odejdziesz. To w porządku jeśli musisz nas opuścisz. To w porządku jeśli chcesz przestać walczyć."
Dziękuję,
Zapłakany Pattison
"Jeśli zostanę" to pełna refleksji powieść o życiu, jego przeciwnościach i śmierci. Jak na razie opis może nie zachęca, ale naprawdę polecam.
Mia, to pełna życia wiolonczelistka, która ma szansę dostać się na sławetny Juliard. Jej chłopak, także jest muzykiem, gra na gitarze w punkowym zespole. Czy to zwykła historia nastoletniej miłości? Nie wydaje mi się. Moim odczuciem jest to, że ich miłość to nie typowa sielanka nastolatków i gdy tylko wydarzy się coś złego, oni już nie będą razem. Ale wracając do książki, w ich rodzinnym mieście zaczął padać śnieg, więc wszyscy dostali wolne z tego powodu, po pewnym czasie stwierdzili, że pojadą odwiedzić znajomych, a później rodziców ojca Mii. Niestety w czasie tej podróży dochodzi do wypadku. Rodzice dziewczyny giną na miejscu, a ona wraz z młodszym bratem są w stanie krytycznym. Wtedy zauważa coś dziwnego. Nie patrzy ona na to wydarzenie swoimi oczami, widzi swoje ciało, nie znajduje się w nim. Tkwi tak jakby w stanie zawieszenia, nie umiem inaczej tego nazwać. Ląduje w szpitalu, od razu kładą ją na stół operacyjny. Wszystko jak na razie jest dobrze, ale dalej nie wiadomo czy przeżyje. W tym czasie cała rodzina Mii, gromadzi się w szpitalu i czeka. Wiolonczelistka na wszystko patrzy z "tamtej" strony. Po jakimś czasie dowiaduje się, że jej malutki braciszek umiera. Jest zdecydowana zrobić to samo, ale coś ją powstrzymuje. Dowiecie się co, jak przeczytacie moją kochaną opowieść.
Jestem w stanie dać wam jeden fragment, który mnie wzruszył jak nic innego. Prawdopodobnie dlatego, że sama mam bardzo bliskie stosunki ze swoim dziadkiem.
"Dziadek nie wyciera twarzy, nie wydmuchuje nosa. Pozwala płynąć łzom, gdzie chcą. A kiedy studnia rozpaczy wysycha, podchodzi i całuje mnie w czoło.
Wygląda jakby zamierzał odejść, ale potem nachyla się nad łóżkiem, przekręca twarz, tak by znalazła się na poziome mojego ucha i szepcze.
- To w porządku - mówi - jeśli zechcesz odejść. Wszyscy pragną byś została. Ja też tego chcę, bardziej niż cokolwiek w życiu. - głos załamuje mu się z emocji. Urywa, odkasłuje, nabiera oddechu i mówi dalej. - Ale to moje życzenie i możesz się ze mną nie zgadzać. Więc chciałem powiedzieć, że zrozumiem, jeżeli odejdziesz. To w porządku jeśli musisz nas opuścisz. To w porządku jeśli chcesz przestać walczyć."
Dziękuję,
Zapłakany Pattison
niedziela, 9 czerwca 2013
Gracze.
Hej, to znowu ja :)
Dzisiaj opowiem Wam o książce pt" Gracze" Renaty Chaczko. Powieść rozpoczyna się od poznania głównej bohaterki,czyli Marty,która po zmierzeniu się z wieloma przeciwnościami losu postanowiła przyjechać do Warszawy,aby popełnić samobójstwo. Niemal w ostatnim momencie rezygnuje z tego pomysłu i udaje się w tournee po warszawskich klubach. W jednym z klubów poznaje przystojnego aktora, dzięki niemu poznaje kilka ciekawych osób z tej branży, jednak jak łatwo się domyślić, ich spotkanie zakończyło się tzw. " Szybkim numerkiem" w łazience, a co za tym idzie prędkim rozstaniem. Tak naprawdę tutaj zaczyna się motyw zapalniczki z napisem "PLAYERS". Marta przekazuje ją Piotrowi, a w dalszej części będzie ona przechodziła z rąk do rąk. Piotr wyrusza na podpisanie bardzo ważnego kontraktu. Jak dalej potoczą się losy bohaterów ? Zapraszam do przeczytania tej książki .:)
Cóż, na początek powiem,że tak książka zawiera wiele wulgaryzmów, i to na każdym kroku. Koncept autorki bardzo mi się podobał, nadawał tajemniczości całej powieści. Prawdę powiedziawszy, książka ta opisuje codzienne życie wielu z Nas. Zdrady, szybki seks, oszustwa, miłość, oczarowanie, sugestia, rozpacz, samobójstwo. To terminy doskonale Nam znane w dzisiejszych czasach. Jeśli mam być szczera, to ta książka niezbyt mi się podobała. Jest bardzo prostolinijna,aczkolwiek jeśli komuś podobają się szczere do bólu opisy, to jak najbardziej polecam :).
Zabieram się teraz za kolejną książkę, więc niebawem podzielę się z Wami moją opinią.
Pattisonku, co z Tobą ? :(
Dziękuję, Warkoczyk :)
Dzisiaj opowiem Wam o książce pt" Gracze" Renaty Chaczko. Powieść rozpoczyna się od poznania głównej bohaterki,czyli Marty,która po zmierzeniu się z wieloma przeciwnościami losu postanowiła przyjechać do Warszawy,aby popełnić samobójstwo. Niemal w ostatnim momencie rezygnuje z tego pomysłu i udaje się w tournee po warszawskich klubach. W jednym z klubów poznaje przystojnego aktora, dzięki niemu poznaje kilka ciekawych osób z tej branży, jednak jak łatwo się domyślić, ich spotkanie zakończyło się tzw. " Szybkim numerkiem" w łazience, a co za tym idzie prędkim rozstaniem. Tak naprawdę tutaj zaczyna się motyw zapalniczki z napisem "PLAYERS". Marta przekazuje ją Piotrowi, a w dalszej części będzie ona przechodziła z rąk do rąk. Piotr wyrusza na podpisanie bardzo ważnego kontraktu. Jak dalej potoczą się losy bohaterów ? Zapraszam do przeczytania tej książki .:)
Cóż, na początek powiem,że tak książka zawiera wiele wulgaryzmów, i to na każdym kroku. Koncept autorki bardzo mi się podobał, nadawał tajemniczości całej powieści. Prawdę powiedziawszy, książka ta opisuje codzienne życie wielu z Nas. Zdrady, szybki seks, oszustwa, miłość, oczarowanie, sugestia, rozpacz, samobójstwo. To terminy doskonale Nam znane w dzisiejszych czasach. Jeśli mam być szczera, to ta książka niezbyt mi się podobała. Jest bardzo prostolinijna,aczkolwiek jeśli komuś podobają się szczere do bólu opisy, to jak najbardziej polecam :).
Zabieram się teraz za kolejną książkę, więc niebawem podzielę się z Wami moją opinią.
Pattisonku, co z Tobą ? :(
Dziękuję, Warkoczyk :)
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Facet na telefon.
Witam :)
Dawno tu nikogo nie było, fakt,ale teraz poprawianie ocen...
Dzisiaj skończyłam właśnie czytać książkę pt " Facet na telefon". Zdziwiło mnie to, że akcja dzieje się w Warszawie. Dotąd czytałam książki, których wątki rozgrywały się za granicą, ale mimo wszystko jest porównywalna treścią do tamtych. Jeśli mam być szczera, to nie do końca mi ona przypadła do gustu. Generalnie był to pamiętnik, w którym Adam, główny bohater opisywał swoje podboje seksualne. Na początku opowiada trochę o sobie, jednak nie do końca. Pozostawia to nutkę tajemniczości, a co za tym idzie porusza naszą wyobraźnię. Powieść została wydana na podstawie prowadzonego przez niego bloga. Jeżeli komuś podobają się szczegółowe opisy aktów seksualnych ze starszymi kobietami, to jak najbardziej jest to książka dla niego. Oczywiście nie neguję tego typu erotyzmu,ale mnie osobiście on nie odpowiada. Dzięki przeczytaniu tego pamiętnika, dowiedziałam się jak wiele różnych wariacji seksualnych może być, od zwykłej wanilii, aż do perwersyjnego BDSM, poprzez wyuzdane fantazje erotyczne i orgie. Istnieje powiedzenie, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować, aczkolwiek wszystko ma swoje granice. Mimo wszystko, brnę dalej w ten świat w poszukiwaniu jakiejś inspiracji. Już niedługo postaram się Wam napisać moje wrażenia z kolejnej przeczytanej książki,ale póki co lecę zakuwać na WOS <3
Komentujcie ! :)
Pozdrawiam, Warkoczyk :)
Dawno tu nikogo nie było, fakt,ale teraz poprawianie ocen...
Dzisiaj skończyłam właśnie czytać książkę pt " Facet na telefon". Zdziwiło mnie to, że akcja dzieje się w Warszawie. Dotąd czytałam książki, których wątki rozgrywały się za granicą, ale mimo wszystko jest porównywalna treścią do tamtych. Jeśli mam być szczera, to nie do końca mi ona przypadła do gustu. Generalnie był to pamiętnik, w którym Adam, główny bohater opisywał swoje podboje seksualne. Na początku opowiada trochę o sobie, jednak nie do końca. Pozostawia to nutkę tajemniczości, a co za tym idzie porusza naszą wyobraźnię. Powieść została wydana na podstawie prowadzonego przez niego bloga. Jeżeli komuś podobają się szczegółowe opisy aktów seksualnych ze starszymi kobietami, to jak najbardziej jest to książka dla niego. Oczywiście nie neguję tego typu erotyzmu,ale mnie osobiście on nie odpowiada. Dzięki przeczytaniu tego pamiętnika, dowiedziałam się jak wiele różnych wariacji seksualnych może być, od zwykłej wanilii, aż do perwersyjnego BDSM, poprzez wyuzdane fantazje erotyczne i orgie. Istnieje powiedzenie, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować, aczkolwiek wszystko ma swoje granice. Mimo wszystko, brnę dalej w ten świat w poszukiwaniu jakiejś inspiracji. Już niedługo postaram się Wam napisać moje wrażenia z kolejnej przeczytanej książki,ale póki co lecę zakuwać na WOS <3
Komentujcie ! :)
Pozdrawiam, Warkoczyk :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




