Hej :)
Dzisiaj podzielę się z Wami odczuciami po przeczytaniu książki pt" Zapach kobiety".
Sam tytuł nakierowywał mnie na tematykę utworu, jednak odkrywając fabułę tej książki, zdałam sobie sprawę, że nie jest to typowy erotyk. Owszem zawiera ona treści o zabarwieniu seksualnym, aczkolwiek bardziej pokazuje ówczesne problemy dorosłych. Brak zaufania i chciwość. Przeciwstawienia losu i jego zagadki. Główna bohaterka Susan Carrington, niewyobrażalnie bogata dziedziczka spadku szuka mężczyzny swojego życia, jednak jak to bywa, trafia na samych chciwych i bezdusznych facetów. Przypadek sprawił, że poznała bardzo znanego w mieście terapeutę Davida. Od pierwszej chwili oboje poczuli tą chemię między nimi. Zmęczeni życiowymi porażkami, chcieli spróbować, jak smakuje seks bez zobowiązań. W każdą środę, w hotelu, spotykali się, by zatracać się w pożądaniu i fantazjach, urozmaicających ich "życie seksualne". Jednak, czy takie zbliżenie intymne nie pociągnie za sobą, kiełkującego uczucia ? Czy ich relacja nie stanie się bliższa ? Sięgnijcie po książkę, bo naprawdę warto :)
Cóż, z mojej strony, powiem Wam, że ta książka mnie urzekła. Poprzez sposób, w jaki autorka pisała, rozumiałam odczucia ich obojgu. Roztargnionej Susan, poszukującej miłości, pośród milionów nie znanych jej mężczyzn, oraz David, który chce się ustatkować i znaleźć tą jedyną. Fakt, faktem, może się to wydawać banalnym romansidłem, aczkolwiek ta książka ma w sobie coś takiego, iż nie można się jej oprzeć. Kiedy ją czytałam, zawsze byłam ciekawa, co będzie dalej. Końcówka mnie nie zaszokowała, ale naprawdę przyjemnie i lekko się czytało tę książkę. Polecam serdecznie, tak na odskocznie od tego co opisywałam wcześniej.
Dziękuję Wam wszystkim bardzo, za odwiedzanie i czytanie tego bloga :)
Warkoczyk :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz